Jak nie dać się zwariować – ostatnie dni przed ślubem

Ilość spraw do załatwienia przy organizacji wesela może przyprawić o zawrót głowy. Znalezienie odpowiedniej sali, zespołu, catering, wystrój sali i kościoła, tort, suknia i wiele więcej spoczywa na głowie młodej pary. Mamy oczywiście możliwość wynajęcia firmy, która załatwi za nas dosłownie wszystko, ale nie każdego stać na opłacenie takich usług. Jeśli to my sami bierzemy się za organizacje ślubu i wesela musimy pamiętać, że ostatnie dni przed przyjęciem będą niezwykle stresujące. Każdy kto wesele ma już za sobą może potwierdzić, że to co wcześniej wydaje się być uporządkowane na trzy dni przed terminem nagle staje na głowie. Dlatego najważniejsza jest organizacja.

Jak ułatwić sobie pracę przy ślubie?

Systematycznie od początku prowadzić notatki i zapisywać szczegółowo co już udało nam się załatwić, a co jeszcze przed nami. Najważniejsze sprawy, jak miejsce zorganizowania wesela, kościół, zespół, wybór menu należy załatwić co najmniej na rok przed ślubem. Niczego nie ustalać na słowo. Powinniśmy podpisywać umowy, żeby na parę dni przed przyjęciem nie okazało się, że zespól, który zatrudniliśmy tego samego wieczoru ma grać gdzie indziej. Przy danych punkcie najlepiej od razu zanotować kwotę zaliczki, jaką musieliśmy wpłacić oraz sumę, jaka pozostała nam do opłacenia. Wiedząc, że mamy już załatwione te najważniejsze sprawy do reszty podejdziemy z większym spokojem.

Jak zapewnić sobie spokój na kilka dni przed ślubem?

Musimy otworzyć nasz notatnik, który prowadziliśmy sumiennie od co najmniej roku i punkt po punkcie prześledzić wszystkie potrzebne elementy. Nawet jeśli jesteśmy pewni, ze zadzwoniliśmy do kwiaciarni i przekazaliśmy nasze życzenia co do wiązanki zadzwońmy tam tydzień przed ślubem by potwierdzić to jeszcze raz. Najlepiej zrobić tak w przypadku wszystkich najważniejszych składników, bez których wesele nie będzie perfekcyjne. Pamiętajmy, żeby nic nie zostawiać na ostatnią chwilę. Jeśli krawcowa zaproponuje przymiarkę sukni na dzień przed ślubem, należy kategorycznie odmówić i przenieść to najpóźniej na tydzień przed. Zakup obrączek dzień przed ślubem z wałkami na głowie też nie jest najlepszym pomysłem.

Spokój przed ślubem

Najlepiej dać sobie trzy dni przed na relaks. Mimo, że uda nam się zapiąć wszystko na ostatni guzik to ten przysłowiowy guzik w każdej chwili może nam odpaść. Musimy mieć czas na sprawy, które wyskoczą znienacka, bo takie sytuacje zawsze się zdarzają. Trzeba wszystko rozłożyć w czasie i spokojnie odhaczać punkty na liście, aby tuż przed mieć wolną głowę i czas na nieprzewidziane okoliczności. Zrelaksowana panna młoda to szczęśliwa panna młoda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *