Czyje to wesele? Organizowanie wesela a rady Mamy

Od lat marzyłaś o tym wyjątkowym dniu. Doskonale wiesz, jakie utwory będą wykonywane w kościele, do jakiej piosenki zatańczycie jako pierwsi. Ty nawet wiesz jakie ciasto będzie serwowane i czy kawa będzie sypana i rozpuszczalna czy tylko z ekspresu. Pojawiają się jednak chmury. Nic tak jak „dobre rady” nie dezorganizuje przygotowań do ślubu z bajki.

Dwie różne wizje wesela

Mamusia wie lepiej, w końcu ona ma to już za sobą i już nie pamięta, czy bawiła się na tysiącu wesel, czy milionie. Jeszcze sprawa jest do wytrzymania, jak są to delikatne sugestie, uprzejme podpowiedzi. Jednak każda z Was słyszała historię o mamach które w dniu zaręczyn jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zapominają o bożym świecie i przystępują do akcjiWesele na poważnie. Nie ma przebacz, nie ma kompromisów, ONA wie wszystko. Oczywiście z miłości chce zapewnić Tobie niezwykły dzień, wszystko powinno chodzić jak w zegarku.

Teraz pojawia się pytanie, jaką Ty jesteś osobą? Czy dla świętego spokoju oddasz rodzicielce wszelkie obowiązki i będziesz miała święty spokój, czy zaryzykujesz i postarasz się postawić na swoim. Pamiętaj jednak, musisz być gotowa na trudne dyskusje, a w skrajnych przypadkach na spazmy, krzyki, szantaż emocjonalny a nawet finansowy. Taaak, argument ja płacę, ja wymagam jest ciężki do przeskoczenia.

Zawieszenie broni, kompromis między matką a córką

Pozostaje odwołanie do zdrowego rozsądku i ciężko wypracowany kompromis. To Twój dzień i są elementy z których za żadne skarby nie możesz zrezygnować i kropka. Dobrym pomysłem jest świadome ustąpienie pola w niektórych kwestiach, żeby zdobyć wolność w innych. Dać wykazać się  w sprawach które Ciebie mniej interesują innym i stworzyć przez to pozór podziału obowiązków. Wszyscy zadowoleni? No może nie do końca, ale przynajmniej odzywacie się do siebie i mama jednak przyjdzie na wesele.

Stawianie sprawy na ostrzu noża nikomu nie przyniesie korzyści. Przygotowania do wesela powinny Was zbliżyć, a nie skłócić na amen. Nie możemy mieć za złe najbliższym, że próbują ustrzec nas przed swoimi błędami. Większość rodziców nie dostrzega tego momentu w którym zmieniamy z dzieci w dorosłych ludzi. Jesteś gotową na wszystko, silną kobietą, która niedługo wyjdzie za mąż. Dasz sobie ze wszystkim radę, Bo jak nie Ty, to kto?

POWODZENIA!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *